Wędrując po Rawiczu (24)

sobota, 03 styczeń 2009

Dodane przez: Anonim

Ulica Klasztorna; rawicki klasztor Reformatów 

... podążamy  czasami ulicą  Klasztorną. Być może niektórzy (szczególnie młodsi) rawiczanie zastanawiają się, skąd wzięła się ta nazwa. Podobnie, jak przy ulicy Podzamcze nie ma już dzisiaj zamku, tak i ulica Klasztorna nie prowadzi obecnie do klasztoru. Warto jednak cofnąć się do czasów, kiedy ulica ta łączyła ze sobą dwa reprezentacyjne obiekty naszego miasta: wspaniały ratusz wybudowany w połowie XVIII wieku i postawiony  w tym samym czasie kościół klasztorny ojców reformatów.

Ulicę wytyczył projektant Rawicza - wrocławski architekt Flandrin. Początkowo kończyła się ona w okolicy obecnej ulicy Scherwentkego. Po poszerzeniu miasta o Nowy Rynek ( Plac Wolności ) i przyległe tereny, ulicę przedłużono, a na jej wschodnim krańcu wybudowano kościół i klasztor dla sprowadzonych z Goruszek koło Miejskiej Górki zakonników.

Interesująco przedstawia się historia nieistniejącego już dzisiaj kościoła i zespołu klasztornego.

Miasto Rawicz założone w 1638 roku zamieszkiwali początkowo wyłącznie protestanci. To dla nich pierwszy właściciel - A. O. Przyjemski - ufundował świątynię ewangelicką. Z czasem ( było to w 1663 roku ) kolejny dziedzic miasta - Jan Opaliński - zobowiązał  gminę ewangelicką Rawicza, aby ta na własny koszt wzniosła w mieście kościół katolicki. Ówcześni rawiczanie nie spełnili tego życzenia. Zatem Jan z Bnina Opaliński sam ufundował klasztor i kościół pod wezwaniem św. Antoniego Padewskiego oraz sprowadził do Rawicza zakonników z zakonu franciszkanów - reformatów. Pierwotny kościół, usytuowany „za miastem"  splądrowały i spaliły wojska rosyjskie podczas Wojny Północnej, w 1707 roku. Nowy obiekt powstał z fundacji rodziny Sapiehów. Budowę świątyni oraz odbudowę klasztoru zakończono w 1732 roku, w czasach  kiedy Rawicz był własnością Katarzyny Sapieżyny. Ona to ufundowała również istniejący do dziś ratusz.

Konsekracja kościoła nastąpiła w 1782 roku. Nieco wcześniej wnętrze świątyni pięknie ozdobił snycerz - rawiczanin  Antoni Schultz, którego prężny warsztat rzeźbiarski działał w naszym mieście w latach 1772 - 1787.

W 1818 roku władze pruskie dokonały kasaty rawickiego klasztoru. Krótko potem w jego zabudowaniach utworzono Dom Karny. Kościół klasztorny stał się wówczas więzienną kaplicą, w której pracował kapelan  ( pełnił on później funkcję duszpasterza utworzonego Wikariatu Rawicza ). Po pożarze więzienia w 1853 roku kościół stał się na pewien czas miejscem zamieszkania kilkuset więźniów.

W 1867 roku utworzona została parafia rawicka. Do czasu wybudowania rawickiej fary, kościół poklasztorny był kościołem parafialnym. W okresie międzywojennym świątynia klasztorna pełniła funkcję kościoła garnizonowego dla żołnierzy III batalionu 55 Pułku Piechoty i kadetów rawickiego Korpusu. Zarówno odwiedzający Rawicz byli kadeci  jak i starsi mieszkańcy miasta z sympatią wspominają maszerujące na mszę umundurowane kompanie, poprzedzone kadecką orkiestrą.

Podczas II wojny światowej kościół klasztorny zamieniono na magazyn. W styczniu 1945 roku świątynia została spalona przez żołnierzy Armii Czerwonej. Pozostałości rozebrano w 1950 roku, a na ich miejscu pobudowano później nowe gmachy więzienia. Obecnie można zobaczyć niewielką część zabudowań klasztornych, stanowiącą  najstarsze obiekty rawickiego Zakładu Karnego.

Dzisiejsza ulica Klasztorna jest boczną ulicą miasta. Mimo, że stanowi z założenia oś widokową starówki, nie przejęła funkcji głównej arterii. Stoi przy niej kilkanaście domów  mieszkalnych, funkcjonuje kilka niewielkich sklepów. Niedawno wybudowana została nowoczesna apteka.

Kiedy znajdziemy się na tej ulicy, możemy spojrzeć w dwie strony. W kierunku zachodnim widoczny jest ratusz z masywną wieżą zegarową. W kierunku wschodnim widok przesłania wysoka, żółta ściana więziennego budynku. To właśnie w tym miejscu widoczne były dawniej: barokowy fronton kościoła klasztornego, brama prowadząca na dziedziniec, okazałe schody wiodące do wnętrza świątyni...

W tym momencie musi jednak pracować nasza wyobraźnia, gdyż jedynym świadkiem tamtych czasów jest obecnie ulica o tajemniczej dla wielu z nas nazwie...

Janusz M. Hamielec