Rawicki
cmentarz - wybrane miejsca pamięci
... na przełomie października i listopada każdego
roku, częściej niż zwykle odwiedzamy cmentarz rzymsko-katolicki. Spoczywa tutaj
wiele tysięcy mieszkańców naszego miasta - osób bardzo nam bliskich,
przyjaciół, znajomych czy ludzi zupełnie nam nieznanych.
Wśród licznych grobów znajdują się te, w których
pochowano popularnych i zasłużonych rawiczan. Miejsca takie opisywane były w
GENEZARET. Warto jednak zwrócić uwagę na szereg innych, mniej znanych nagrobków
bądź symbolicznych tablic usytuowanych na terenie nekropolii.
W pobliżu kaplicy cmentarnej, po jej północnej
stronie, przy ogrodzeniu, odszukać można skromny, betonowy nagrobek. Starty
już, ale czytelny napis informuje, że w tym miejscu spoczywa Józef Stefaniak -
polski dyrektor (naczelnik) rawickiego więzienia, pełniący tę funkcję w latach
1921 - 1929 (rok śmierci).
We wnętrzu pięknej kaplicy grobowej z oryginalnym
witrażem w kształcie krzyża, na jednej ze ścian bocznych dostrzec można tablicę
poświęconą oficerowi Wojska Polskiego, inżynierowi Witoldowi Siedmiograjowi,
który - jak informuje napis - w wieku 31 lat zamordowany został w Katyniu (W.
Siedmiograj był porucznikiem rezerwy 52 p.p.; jego nazwisko znajduje się na
liście ofiar obozu w Kozielsku).
Nieopodal kaplicy, po jej zachodniej stronie,
odszukać można symboliczną tablicę dedykowaną zamordowanemu na Wschodzie
Stefanowi Trybuszewskiemu. Ostatnie informacje o nim pochodzą ze stycznia 1940
roku. Prawdopodobna jest jego śmierć w obozie w Kozielsku.
Jakże wymowne są tablice i krzyże nagrobne
znajdujące się w części wojskowej rawickiego cmentarza. Znajdujemy na nich
napisy: „ŻOŁNIERZ NIEZNANY" bądź „HIER RUHT IN GOTT EIN UNBEKANNTER SOLDAT"
(niem. „Tu spoczywa w Bogu Nieznany Żołnierz"). Pierwszy napis nietrudno ujrzeć
na niektórych krzyżach umieszczonych na zbiorowych mogiłach żołnierzy z wojny
polsko-bolszewickiej. Napisy niemieckie pochodzą z mogił żołnierzy -
uczestników walk I wojny światowej, w tym również Polaków przymusowo wcielonych
do niemieckiej armii.
Jakże tajemniczy jest napis na jednym z wojskowych
krzyży: „Maj. W.P. w st. sp. De Quiquerez Fryderyk Józef * 1878 + 16.4.1928".
Niemniej tajemnicza jest mogiła bez napisów,
znajdująca się w najniższym punkcie cmentarza, przy południowo-zachodnim
wejściu. Umieszczono na niej pięć jednakowych krzyży. Czyje prochy kryje ten
grób ? Najstarsi mieszkańcy naszego miasta przedstawiają różne wersje
związanych z tym miejscem wydarzeń.
Idąc dalej możemy odwiedzić kwaterę więzienną.
Spoczywają tutaj skazani w latach II wojny światowej i z lat 1945-1956, których
ziemska wędrówka zakończyła się za murem rawickiego więzienia. Wiele mogił
oznaczonych jest napisem „WIĘZIEŃ NN".
Są jednak groby, na których odnajdziemy imię i nazwisko. Czy jednak potrafimy
coś więcej powiedzieć o zmarłym w rawickim więzieniu młodym człowieku -
Zdzisławie Pawluku ? Według jego rodziny ten 25 letni leśniczy zginął, bo
stanął w obronie towarzysza niedoli.
Czy wiemy coś więcej o pułkowniku Józefie de Mekszu,
kwatermistrzu Pomorskiego Okręgu Wojskowego, prawdopodobnie współtwórcy 1 Pułku
Strzelców Wielkopolskich, przemianowanego później na 55 Pułk Piechoty, przez
długie lata stacjonujący także w rawickich koszarach ?
Czy potrafimy udzielić choćby najskromniejszej
informacji o Dmyterze Myziuku, Czesławie Gołębiowskim, Henryku Rzepniewskim i
wielu innych, których groby znajdują się na terenie kwatery więziennej ?
Kardynał Stefan Wyszyński powiedział kiedyś: „Gdy
gaśnie pamięć ludzka, dalej mówią kamienie". Takich mówiących kamieni jest na
rawickim cmentarzu tysiące. Jedne z pięknymi napisami, grawerowanymi
portretami, rzeźbionymi elementami dekoracyjnymi, inne skromne, z ledwie
czytelną nieraz informacją o zmarłym. Wszystkie jednak zachęcają do zadumy, do
wspomnień ...
I jeszcze jeden cytat. Tym razem jest to napis z
pewnego nagrobka, spisany gdzieś w Polsce: „Ślady dni, które przeszły, kryje w
głąb serdeczna ziemia, kolebka życia i grobowiec wieków".
W kilku miejscach Rawicza ziemia kryje prochy byłych
mieszkańców naszego miasta i tych, którzy przybyli tutaj, często nie z własnej
woli. Na terenie Rawicza i jego najbliższej okolicy pochowano przez stulecia
wyznawców różnych religii, obywateli różnych narodowości, ludzi bardziej lub
mniej zasłużonych dla Grodu Przyjemskich. Uszanujmy te miejsca. Pielęgnujmy
pamięć o wszystkich, którym przyszło spoczywać w naszej okolicy. Być może nam,
kiedyś, ktoś odpłaci takim samym, życzliwym gestem ...
Janusz M.
Hamielec