Wędrując po Rawiczu (33)

sobota, 14 marzec 2009

Dodane przez: dominik

Rawicki cmentarz - wybrane miejsca pamięci

... na przełomie października i listopada każdego roku, częściej niż zwykle odwiedzamy cmentarz rzymsko-katolicki. Spoczywa tutaj wiele tysięcy mieszkańców naszego miasta - osób bardzo nam bliskich, przyjaciół, znajomych czy ludzi zupełnie nam nieznanych.

Wśród licznych grobów znajdują się te, w których pochowano popularnych i zasłużonych rawiczan. Miejsca takie opisywane były w GENEZARET. Warto jednak zwrócić uwagę na szereg innych, mniej znanych nagrobków bądź symbolicznych tablic usytuowanych na terenie nekropolii.

W pobliżu kaplicy cmentarnej, po jej północnej stronie, przy ogrodzeniu, odszukać można skromny, betonowy nagrobek. Starty już, ale czytelny napis informuje, że w tym miejscu spoczywa Józef Stefaniak - polski dyrektor (naczelnik) rawickiego więzienia, pełniący tę funkcję w latach 1921 - 1929 (rok śmierci).

We wnętrzu pięknej kaplicy grobowej z oryginalnym witrażem w kształcie krzyża, na jednej ze ścian bocznych dostrzec można tablicę poświęconą oficerowi Wojska Polskiego, inżynierowi Witoldowi Siedmiograjowi, który - jak informuje napis - w wieku 31 lat zamordowany został w Katyniu (W. Siedmiograj był porucznikiem rezerwy 52 p.p.; jego nazwisko znajduje się na liście ofiar obozu w Kozielsku).

Nieopodal kaplicy, po jej zachodniej stronie, odszukać można symboliczną tablicę dedykowaną zamordowanemu na Wschodzie Stefanowi Trybuszewskiemu. Ostatnie informacje o nim pochodzą ze stycznia 1940 roku. Prawdopodobna jest jego śmierć w obozie w Kozielsku.

Jakże wymowne są tablice i krzyże nagrobne znajdujące się w części wojskowej rawickiego cmentarza. Znajdujemy na nich napisy: „ŻOŁNIERZ  NIEZNANY" bądź  „HIER RUHT IN GOTT EIN UNBEKANNTER SOLDAT" (niem. „Tu spoczywa w Bogu Nieznany Żołnierz"). Pierwszy napis nietrudno ujrzeć na niektórych krzyżach umieszczonych na zbiorowych mogiłach żołnierzy z wojny polsko-bolszewickiej. Napisy niemieckie pochodzą z mogił żołnierzy - uczestników walk I wojny światowej, w tym również Polaków przymusowo wcielonych do niemieckiej armii.

Jakże tajemniczy jest napis na jednym z wojskowych krzyży: „Maj. W.P. w st. sp. De Quiquerez Fryderyk Józef  * 1878 + 16.4.1928".

Niemniej tajemnicza jest mogiła bez napisów, znajdująca się w najniższym punkcie cmentarza, przy południowo-zachodnim wejściu. Umieszczono na niej pięć jednakowych krzyży. Czyje prochy kryje ten grób ? Najstarsi mieszkańcy naszego miasta przedstawiają różne wersje związanych z tym miejscem wydarzeń.

Idąc dalej możemy odwiedzić kwaterę więzienną. Spoczywają tutaj skazani w latach II wojny światowej i z lat 1945-1956, których ziemska wędrówka zakończyła się za murem rawickiego więzienia. Wiele mogił oznaczonych jest napisem „WIĘZIEŃ  NN". Są jednak groby, na których odnajdziemy imię i nazwisko. Czy jednak potrafimy coś więcej powiedzieć o zmarłym w rawickim więzieniu młodym człowieku - Zdzisławie Pawluku ? Według jego rodziny ten 25 letni leśniczy zginął, bo stanął w obronie towarzysza niedoli.

Czy wiemy coś więcej o pułkowniku Józefie de Mekszu, kwatermistrzu Pomorskiego Okręgu Wojskowego, prawdopodobnie współtwórcy 1 Pułku Strzelców Wielkopolskich, przemianowanego później na 55 Pułk Piechoty, przez długie lata stacjonujący także w rawickich koszarach ?

Czy potrafimy udzielić choćby najskromniejszej informacji o Dmyterze Myziuku, Czesławie Gołębiowskim, Henryku Rzepniewskim i wielu innych, których groby znajdują się na terenie kwatery więziennej ?

Kardynał Stefan Wyszyński powiedział kiedyś: „Gdy gaśnie pamięć ludzka, dalej mówią kamienie". Takich mówiących kamieni jest na rawickim cmentarzu tysiące. Jedne z pięknymi napisami, grawerowanymi portretami, rzeźbionymi elementami dekoracyjnymi, inne skromne, z ledwie czytelną nieraz informacją o zmarłym. Wszystkie jednak zachęcają do zadumy, do wspomnień ...

I jeszcze jeden cytat. Tym razem jest to napis z pewnego nagrobka, spisany gdzieś w Polsce: „Ślady dni, które przeszły, kryje w głąb serdeczna ziemia, kolebka życia i grobowiec wieków".

W kilku miejscach Rawicza ziemia kryje prochy byłych mieszkańców naszego miasta i tych, którzy przybyli tutaj, często nie z własnej woli. Na terenie Rawicza i jego najbliższej okolicy pochowano przez stulecia wyznawców różnych religii, obywateli różnych narodowości, ludzi bardziej lub mniej zasłużonych dla Grodu Przyjemskich. Uszanujmy te miejsca. Pielęgnujmy pamięć o wszystkich, którym przyszło spoczywać w naszej okolicy. Być może nam, kiedyś, ktoś odpłaci takim samym, życzliwym gestem ...

Janusz M. Hamielec