Rawickie
uroczystości miejskie - różne okazje
... bywamy
świadkami większych lub mniejszych uroczystości, połączonych z przemarszem ich
uczestników ulicami miasta. Bierzemy udział w spektaklach i podziwiamy występy artystyczne na
Rynku. Przyglądamy się nieraz maszerującym żołnierzom bądź strażakom.
Wsłuchujemy się w takty skocznej muzyki wojskowej. Z zaciekawieniem i sympatią
słuchamy gry muzyków naszej, rawickiej orkiestry dętej. Uczestniczymy w takich
ceremoniach, jak dożynki wielkopolskie i pokazy sztucznych ogni w sylwestrową
noc. W skupieniu słuchamy taktów naszego narodowego hymnu i Roty, granych
podczas patriotycznych uroczystości u stóp pomnika Żołnierza. Nie zastanawiamy
się jednak zapewne, od kiedy tego rodzaju imprezy organizowane są w naszym
mieście. Warto więc sięgnąć do starych opisów.
Józef Miedziński - znany w okresie międzywojennym
rawiczanin, autor rawickich legend, przedstawił uroczystości związane z przyjazdem
do Rawicza jednego z właścicieli miasta. Był wiek XVIII. Do Rawicza przybywał -
w asyście szwadronu honorowego, wysłanego przez mieszczan - dziedzic. Po
odbyciu długiej, kilkugodzinnej drogi z zamku w Osiecznej, witany był przed
Bramą Poniecką (od strony Sierakowa, skrzyżowanie Plant z ul. 3 Maja). Budowla
ta stawała się z tej okazji wspaniale przystrojoną bramą tryumfalną. W jej pobliżu oczekiwało na orszak całe
mieszczaństwo miasta, które „... z niezwykłym przepychem wprowadzało swego Pana
na Rynek. Na czele kroczyli heroldowie, za nimi posuwała się orkiestra, dalej
szły szkoły, duchowieństwo, bractwa, gildy, cechy i wreszcie korporacje
miejskie, wszystko w swoich barwnych, malowniczych strojach, ze sztandarami i
oznakami, a nieprzebrane
tłumy wiwatowały wśród huku armat i bicia w dzwony na cześć wkraczającego
Pana". Z opisu dowiadujemy się też, że przed ratuszem wygłaszano mowy powitalne
i obdarowywano gościa kwiatami i upominkami. Miasto zaś było z tej okazji
bogato przystrojone i przez całą noc rzęsiście oświetlone (wtedy nie było
elektryczności), a mieszkańcy Rawicza spędzali noc na hucznych bankietach i
zabawach, trwających do białego rana.
O innych uroczystościach informuje wydrukowany w
języku niemieckim program. Był wtedy 1 sierpnia 1892 r. W Rawiczu obchodzono
jubileusz 250- lecia Bractwa Strzeleckiego. Z tej okazji odbył się w mieście
okazały, historyczny pochód. Brała w nim udział duża grupa mieszkańców i gości
naszego miasta m.in. z Sarnowy, Leszna, Wschowy, Miejskiej Górki, Kobylina i
Jutrosina. Uczestnicy przedstawiali różne sceny z życia miasta i dziejów
Bractwa Kurkowego. Nie zapomniano o założycielu grodu - Adamie Olbrachcie
Przyjemskim, o projektancie i budowniczym miasta - Michale Flandrinie i wielu
innych postaciach historycznych związanych z Rawiczem. Towarzyszyli im rycerze,
strzelcy, łucznicy, kusznicy, chorążowie ze sztandarami, młodzież z herbami i chorągiewkami oraz wiele innych
postaci. Część scen przedstawiana była na wozach - platformach, sunących z
uczestnikami przemarszu. Jednak głównymi bohaterami pochodu byli Bracia Kurkowi
ze swoimi insygniami i w pięknych zapewne strojach.
Historyczne opisy przedstawiają też uroczystości
związane z poświęceniem świątyni ewangelickiej w naszym mieście. Szczegóły
dotyczą dwóch ceremonii: z początku XIX
wieku, z udziałem Jana Henryka Dąbrowskiego i jego przyszłej żony Barbary oraz
z 1908 r., kiedy obchodzono 100- lecie zboru. Rawicki pastor odnotował: „25
czerwca 1908 roku odbyły się uroczystości jubileuszowe i powtórne poświęcenie
... Wiele domów dla uczczenia święta przybrano flagami i świeżą zielenią ...
stawiano bramy tryumfalne ... Wyjątkowo ładnie i bogato ubrano ratusz ... O
godzinie 9.45 ruszył imponujący pochód, w którym szli: wojsko i cywile,
reprezentanci państwa i kościoła, szkoły, władze, duchowni i mili sąsiedzi,
przy wtórze dzwonów i trąb (orkiestrę tworzyło kilkudziesięciu muzyków), ulicą
Wrocławską i Kościelną ...".
Jeszcze inny kronikarz opisał przybycie do Rawicza
króla pruskiego Fryderyka Wilhelma II, w październiku 1793 roku i udział w jego
powitaniu grupy rawickich Żydów, którzy chcąc przypodobać się władcy
wystąpili w pięknych, barwnych strojach
... tureckich.
Najstarsi mieszkańcy miasta pamiętają zapewne szereg
uroczystości miejskich, jakie odbywały się w Rawiczu w okresie międzywojennym,
uroczystości radosnych, wesołych ale niejednokrotnie również bardzo poważnych i
podniosłych, uroczystości z udziałem władz miejskich i powiatowych, kadetów (z
tak mile wspominaną orkiestrą dętą), strażników granicznych i żołnierzy 55
Pułku Piechoty. Często wspominamy uroczystości i imprezy miejskie o różnym
charakterze z ostatnich dziesięcioleci. Niestety, wiele z nich wykreślamy z
różnych powodów z naszej pamięci (a to przecież też jest historia). Na
szczęście nie o wszystkich zapominamy albo chcemy zapomnieć.
I dzisiaj wielu z nas chętnie bierze udział w
imprezach zorganizowanych z różnych okazji, przeznaczonych dla ogółu rawiczan.
Jedni jako aktywni ich uczestnicy, inni jako bierni obserwatorzy.
Szkoda tylko, że szczególnie podczas uroczystości
patriotycznych, związanych ze świętami narodowymi niewiele widać flag
państwowych, chorągiewek, domów i sklepowych wystaw z okolicznościowymi
dekoracjami. Można powiedzieć, że mamy inne czasy, że my zmieniliśmy się. Czy
jednak nie było przyjemnie, gdy korowód dożynkowy wędrował we wrześniu 1999
roku oryginalnie przystrojonymi w miejskie (żółto - zielone) i narodowe barwy,
ulicami naszego miasta ?
Janusz M.
Hamielec