Wędrując po Rawiczu (40)

sobota, 09 maj 2009

Dodane przez: dominik

Rawickie uroczystości miejskie - różne okazje

... bywamy świadkami większych lub mniejszych uroczystości, połączonych z przemarszem ich uczestników ulicami miasta. Bierzemy udział w spektaklach      i podziwiamy występy artystyczne na Rynku. Przyglądamy się nieraz maszerującym żołnierzom bądź strażakom. Wsłuchujemy się w takty skocznej muzyki wojskowej. Z zaciekawieniem i sympatią słuchamy gry muzyków naszej, rawickiej orkiestry dętej. Uczestniczymy w takich ceremoniach, jak dożynki wielkopolskie i pokazy sztucznych ogni w sylwestrową noc. W skupieniu słuchamy taktów naszego narodowego hymnu i Roty, granych podczas patriotycznych uroczystości u stóp pomnika Żołnierza. Nie zastanawiamy się jednak zapewne, od kiedy tego rodzaju imprezy organizowane są w naszym mieście. Warto więc sięgnąć do starych opisów.

Józef Miedziński - znany w okresie międzywojennym rawiczanin, autor rawickich legend, przedstawił uroczystości związane z przyjazdem do Rawicza jednego z właścicieli miasta. Był wiek XVIII. Do Rawicza przybywał - w asyście szwadronu honorowego, wysłanego przez mieszczan - dziedzic. Po odbyciu długiej, kilkugodzinnej drogi z zamku w Osiecznej, witany był przed Bramą Poniecką (od strony Sierakowa, skrzyżowanie Plant z ul. 3 Maja). Budowla ta stawała się z tej okazji wspaniale przystrojoną bramą tryumfalną.     W jej pobliżu oczekiwało na orszak całe mieszczaństwo miasta, które „... z niezwykłym przepychem wprowadzało swego Pana na Rynek. Na czele kroczyli heroldowie, za nimi posuwała się orkiestra, dalej szły szkoły, duchowieństwo, bractwa, gildy, cechy i wreszcie korporacje miejskie, wszystko w swoich barwnych, malowniczych strojach, ze sztandarami i oznakami,             a nieprzebrane tłumy wiwatowały wśród huku armat i bicia w dzwony na cześć wkraczającego Pana". Z opisu dowiadujemy się też, że przed ratuszem wygłaszano mowy powitalne i obdarowywano gościa kwiatami i upominkami. Miasto zaś było z tej okazji bogato przystrojone i przez całą noc rzęsiście oświetlone (wtedy nie było elektryczności), a mieszkańcy Rawicza spędzali noc na hucznych bankietach i zabawach, trwających do białego rana.

O innych uroczystościach informuje wydrukowany w języku niemieckim program. Był wtedy 1 sierpnia 1892 r. W Rawiczu obchodzono jubileusz 250- lecia Bractwa Strzeleckiego. Z tej okazji odbył się w mieście okazały, historyczny pochód. Brała w nim udział duża grupa mieszkańców i gości naszego miasta m.in. z Sarnowy, Leszna, Wschowy, Miejskiej Górki, Kobylina i Jutrosina. Uczestnicy przedstawiali różne sceny z życia miasta i dziejów Bractwa Kurkowego. Nie zapomniano o założycielu grodu - Adamie Olbrachcie Przyjemskim, o projektancie i budowniczym miasta - Michale Flandrinie i wielu innych postaciach historycznych związanych z Rawiczem. Towarzyszyli im rycerze, strzelcy, łucznicy, kusznicy, chorążowie ze sztandarami, młodzież  z herbami i chorągiewkami oraz wiele innych postaci. Część scen przedstawiana była na wozach - platformach, sunących z uczestnikami przemarszu. Jednak głównymi bohaterami pochodu byli Bracia Kurkowi ze swoimi insygniami i w pięknych zapewne strojach.

Historyczne opisy przedstawiają też uroczystości związane z poświęceniem świątyni ewangelickiej w naszym mieście. Szczegóły dotyczą dwóch ceremonii:  z początku XIX wieku, z udziałem Jana Henryka Dąbrowskiego i jego przyszłej żony Barbary oraz z 1908 r., kiedy obchodzono 100- lecie zboru. Rawicki pastor odnotował: „25 czerwca 1908 roku odbyły się uroczystości jubileuszowe i powtórne poświęcenie ... Wiele domów dla uczczenia święta przybrano flagami i świeżą zielenią ... stawiano bramy tryumfalne ... Wyjątkowo ładnie i bogato ubrano ratusz ... O godzinie 9.45 ruszył imponujący pochód, w którym szli: wojsko i cywile, reprezentanci państwa i kościoła, szkoły, władze, duchowni i mili sąsiedzi, przy wtórze dzwonów i trąb (orkiestrę tworzyło kilkudziesięciu muzyków), ulicą Wrocławską i Kościelną ...".

Jeszcze inny kronikarz opisał przybycie do Rawicza króla pruskiego Fryderyka Wilhelma II, w październiku 1793 roku i udział w jego powitaniu grupy rawickich Żydów, którzy chcąc przypodobać się władcy wystąpili  w pięknych, barwnych strojach ... tureckich.

Najstarsi mieszkańcy miasta pamiętają zapewne szereg uroczystości miejskich, jakie odbywały się w Rawiczu w okresie międzywojennym, uroczystości radosnych, wesołych ale niejednokrotnie również bardzo poważnych i podniosłych, uroczystości z udziałem władz miejskich i powiatowych, kadetów (z tak mile wspominaną orkiestrą dętą), strażników granicznych i żołnierzy 55 Pułku Piechoty. Często wspominamy uroczystości i imprezy miejskie o różnym charakterze z ostatnich dziesięcioleci. Niestety, wiele z nich wykreślamy z różnych powodów z naszej pamięci (a to przecież też jest historia). Na szczęście nie o wszystkich zapominamy albo chcemy zapomnieć.

I dzisiaj wielu z nas chętnie bierze udział w imprezach zorganizowanych z różnych okazji, przeznaczonych dla ogółu rawiczan. Jedni jako aktywni ich uczestnicy, inni jako bierni obserwatorzy.

Szkoda tylko, że szczególnie podczas uroczystości patriotycznych, związanych ze świętami narodowymi niewiele widać flag państwowych, chorągiewek, domów i sklepowych wystaw z okolicznościowymi dekoracjami. Można powiedzieć, że mamy inne czasy, że my zmieniliśmy się. Czy jednak nie było przyjemnie, gdy korowód dożynkowy wędrował we wrześniu 1999 roku oryginalnie przystrojonymi w miejskie (żółto - zielone) i narodowe barwy, ulicami naszego miasta ?

Janusz M. Hamielec