Wizyta Niemców na cmentarzu ewangelickim w Rawiczu
... bywamy często świadkami różnych,
niecodziennych wydarzeń. Wiele z nich pozostaje na długo w naszej pamięci.
Jest
poniedziałek, 10 lipca 2000 roku, około godziny czternastej. W okolice
symbolicznej bramy cmentarza ewangelickiego przy ul. Bocznej (rejon Osiedla im.
Henryka Sienkiewicza) zajeżdża od strony Dębna Polskiego potężny autobus.
Wiezie przebywających w tym czasie na terenie Rawicza i pobliskich miejscowości
Niemców, dawnych mieszkańców naszego miasta i okolicy. Przy bramie oczekuje
grupa rawiczan, m.in. przedstawicieli władz miasta. Towarzyszy jej katolicki
ksiądz z parafii św. Andrzeja Boboli. Wszyscy w skupieniu przechodzą w okolice
ustawionego (1996) na terenie cmentarza drewnianego krzyża oraz granitowego
pomnika (1997) z polskim i niemieckim napisem: „PAMIĘCI MIESZKAŃCÓW NARODOWOŚCI
NIEMIECKIEJ URODZONYCH NA ZIEMI RAWICKIEJ - W IMIĘ POJEDNANIA NARODÓW
NIEMIECKIEGO I POLSKIEGO". Rozlegają się słowa modlitwy, prowadzonej przez
polskiego kapłana. Zgromadzeni na miejscu Polacy odmawiają wspólnie Modlitwę
Pańską:
„Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się Imię Twoje,
Przyjdź Królestwo Twoje,
Bądź wola Twoja, jako w niebie tak i na ziemi ...".
Pan
Wolfgang Eckert, przewodniczący Stowarzyszenia Niemców Urodzonych na Ziemi
Rawickiej, składa u stóp pomnika wiązankę biało-czerwonych kwiatów z szarfami,
na których można odczytać napis „Heimatkreisgemeinschaft Rawicz e. V.". Po
chwili słychać słowa modlitwy odmawianej w języku niemieckim:
„Vater unser im Himmel
Geheiligt werde dein Name
Dein Reich komme
Dein Wille geschehe wie im Himmel so
auf Erden
Unser tägliches Brot gib uns heute
Und vergib uns unsere Schuld
Wie auch wir vergeben unseren Schuldigern ...".
Zebrani
pozostają przez chwilę w wielkim skupieniu. Znajdujemy się przecież w miejscu,
gdzie przez ponad 300 lat pochowanych zostało setki, a może i tysiące dawnych
mieszkańców Rawicza. Niektórzy uczestnicy uroczystości rozglądają się po
terenie cmentarza. To gdzieś tutaj pochowano ich najbliższych, przyjaciół,
znajomych ... Trudno wskazać dzisiaj miejsce grobów.
Po
niedługim czasie kilkadziesiąt osób ponownie zajmuje miejsca w autokarze.
Ogromny pojazd powoli okrąża obszar cmentarza przylegającymi do niego ulicami i
udaje się w rejon ulicy Podmiejskiej. Wszyscy uczestnicy wycieczki wchodzą tym
razem na cmentarz katolicki. Zatrzymują się na chwilę przy mogile z pięcioma
krzyżami, położonej u stóp kwatery wojskowej. Wiadomo już, że złożono w niej
szczątki ludzkie ekshumowane z cmentarza ewangelickiego na początku lat 70-tych
XX wieku. Goście przechodzą w okolice obelisku ustawionego w centrum kwatery
wojskowej. I tutaj - w imię pojednania - złożona zostaje piękna wiązanka
kwiatów. Wszyscy przechodzą teraz w stronę pobliskiej kwatery żołnierskiej z
okresu I wojny światowej.W skupieniu odczytują polskie i niemieckie nazwiska na
nagrobnych płytach. Zwracają uwagę na mogiły żołnierzy nieznanych. Z kolei cała
grupa wędruje głównymi alejkami cmentarza, w stronę kaplicy, gdzie zatrzymuje się
przy tablicach pamiątkowych poświęconych zmarłym więźniom rawickiego zakładu
karnego. Uczestnicy wycieczki zauważają też niszczejący, prawdopodobnie
najstarszy nagrobek rawickiego cmentarza (kamienny, połamany krzyż na
postumencie) znajdujący się w pobliżu kaplicy. Niemcy bez trudu odczytują
niezatarte jeszcze napisy.
Po raz
kolejny wszyscy zajmują miejsca w autokarze. Powoli jadą ulicami Rawicza.
Oglądają miasto: gmachy byłej Jednostki Wojskowej i Korpusu Kadetów, obiekty
sportowe, szkoły, planty, rynek, nowe osiedla mieszkaniowe ... Odwiedzają też
poewangelicką świątynię p.w. św. Andrzeja Boboli. Ci, którzy kiedyś tutaj
mieszkali, wspominają dawne czasy, rozpoznają znane sobie z czasów dziecięcych
miejsca. Autobus długo jeździ po Rawiczu, po czym przez Łaszczyn i Sarnówkę
kieruje się do Sarnowy. Okrąża sarnowski rynek i wąskimi uliczkami jedzie w
pobliże tamtejszego cmentarza ewangelickiego. Uczestnicy wycieczki z
zaciekawieniem oglądają, zgromadzone w utworzonym tutaj niewielkim lapidarium,
pochodzące z cmentarza w Rawiczu, XVIII - wieczne płyty nagrobne. Próbują też,
z niezłym skutkiem, odczytać treść ozdobnych napisów. Niektórzy spoglądają na
znajdującą się za ogrodzeniem zarośniętą część cmentarza. Na chwilę pozostają w
głębokim zamyśleniu ...
Nadchodzi
wieczór. Autokar wypełniony niemieckimi i polskimi pasażerami jedzie w stronę
widocznego w oddali sarnowskiego wiatraka ...
Janusz M.
Hamielec