Wędrując po Rawiczu (43)

niedziela, 31 maj 2009

Dodane przez: dominik

Wizyta Niemców na cmentarzu ewangelickim w Rawiczu

... bywamy często świadkami różnych, niecodziennych wydarzeń. Wiele z nich pozostaje na długo w naszej pamięci.

Jest poniedziałek, 10 lipca 2000 roku, około godziny czternastej. W okolice symbolicznej bramy cmentarza ewangelickiego przy ul. Bocznej (rejon Osiedla im. Henryka Sienkiewicza) zajeżdża od strony Dębna Polskiego potężny autobus. Wiezie przebywających w tym czasie na terenie Rawicza i pobliskich miejscowości Niemców, dawnych mieszkańców naszego miasta i okolicy. Przy bramie oczekuje grupa rawiczan, m.in. przedstawicieli władz miasta. Towarzyszy jej katolicki ksiądz z parafii św. Andrzeja Boboli. Wszyscy w skupieniu przechodzą w okolice ustawionego (1996) na terenie cmentarza drewnianego krzyża oraz granitowego pomnika (1997) z polskim i niemieckim napisem: „PAMIĘCI MIESZKAŃCÓW NARODOWOŚCI NIEMIECKIEJ URODZONYCH NA ZIEMI RAWICKIEJ - W IMIĘ POJEDNANIA NARODÓW NIEMIECKIEGO I POLSKIEGO". Rozlegają się słowa modlitwy, prowadzonej przez polskiego kapłana. Zgromadzeni na miejscu Polacy odmawiają wspólnie Modlitwę Pańską:

„Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się Imię Twoje,

Przyjdź Królestwo Twoje,

Bądź wola Twoja, jako w niebie tak i na ziemi ...".

Pan Wolfgang Eckert, przewodniczący Stowarzyszenia Niemców Urodzonych na Ziemi Rawickiej, składa u stóp pomnika wiązankę biało-czerwonych kwiatów z szarfami, na których można odczytać napis „Heimatkreisgemeinschaft Rawicz e. V.". Po chwili słychać słowa modlitwy odmawianej w języku niemieckim:

„Vater unser im Himmel

Geheiligt werde dein Name

Dein Reich komme

Dein Wille geschehe wie im Himmel so auf Erden

Unser tägliches Brot gib uns heute

Und vergib uns unsere Schuld

Wie auch wir vergeben unseren Schuldigern ...".

Zebrani pozostają przez chwilę w wielkim skupieniu. Znajdujemy się przecież w miejscu, gdzie przez ponad 300 lat pochowanych zostało setki, a może i tysiące dawnych mieszkańców Rawicza. Niektórzy uczestnicy uroczystości rozglądają się po terenie cmentarza. To gdzieś tutaj pochowano ich najbliższych, przyjaciół, znajomych ... Trudno wskazać dzisiaj miejsce grobów.

Po niedługim czasie kilkadziesiąt osób ponownie zajmuje miejsca w autokarze. Ogromny pojazd powoli okrąża obszar cmentarza przylegającymi do niego ulicami i udaje się w rejon ulicy Podmiejskiej. Wszyscy uczestnicy wycieczki wchodzą tym razem na cmentarz katolicki. Zatrzymują się na chwilę przy mogile z pięcioma krzyżami, położonej u stóp kwatery wojskowej. Wiadomo już, że złożono w niej szczątki ludzkie ekshumowane z cmentarza ewangelickiego na początku lat 70-tych XX wieku. Goście przechodzą w okolice obelisku ustawionego w centrum kwatery wojskowej. I tutaj - w imię pojednania - złożona zostaje piękna wiązanka kwiatów. Wszyscy przechodzą teraz w stronę pobliskiej kwatery żołnierskiej z okresu I wojny światowej.W skupieniu odczytują polskie i niemieckie nazwiska na nagrobnych płytach. Zwracają uwagę na mogiły żołnierzy nieznanych. Z kolei cała grupa wędruje głównymi alejkami cmentarza, w stronę kaplicy, gdzie zatrzymuje się przy tablicach pamiątkowych poświęconych zmarłym więźniom rawickiego zakładu karnego. Uczestnicy wycieczki zauważają też niszczejący, prawdopodobnie najstarszy nagrobek rawickiego cmentarza (kamienny, połamany krzyż na postumencie) znajdujący się w pobliżu kaplicy. Niemcy bez trudu odczytują niezatarte jeszcze napisy.

Po raz kolejny wszyscy zajmują miejsca w autokarze. Powoli jadą ulicami Rawicza. Oglądają miasto: gmachy byłej Jednostki Wojskowej i Korpusu Kadetów, obiekty sportowe, szkoły, planty, rynek, nowe osiedla mieszkaniowe ... Odwiedzają też poewangelicką świątynię p.w. św. Andrzeja Boboli. Ci, którzy kiedyś tutaj mieszkali, wspominają dawne czasy, rozpoznają znane sobie z czasów dziecięcych miejsca. Autobus długo jeździ po Rawiczu, po czym przez Łaszczyn i Sarnówkę kieruje się do Sarnowy. Okrąża sarnowski rynek i wąskimi uliczkami jedzie w pobliże tamtejszego cmentarza ewangelickiego. Uczestnicy wycieczki z zaciekawieniem oglądają, zgromadzone w utworzonym tutaj niewielkim lapidarium, pochodzące z cmentarza w Rawiczu, XVIII - wieczne płyty nagrobne. Próbują też, z niezłym skutkiem, odczytać treść ozdobnych napisów. Niektórzy spoglądają na znajdującą się za ogrodzeniem zarośniętą część cmentarza. Na chwilę pozostają w głębokim zamyśleniu ...

Nadchodzi wieczór. Autokar wypełniony niemieckimi i polskimi pasażerami jedzie w stronę widocznego w oddali sarnowskiego wiatraka ...

Janusz M. Hamielec