Wędrując po Rawiczu (48)

niedziela, 12 lipiec 2009

Dodane przez: Anonim

Dzieje pomnika Żołnierza Polskiego w Rawiczu

... często znajdujemy się w jednym z najruchliwszych miejsc naszego miasta. Toskrzyżowanie Plant i Wałów Tadeusza Kościuszki z ulicami Wojska Polskiego oraz Józefa Piłsudskiego. Znajduje się tutaj największy i zapewne najważniejszy rawicki pomnik - monument Żołnierza Polskiego. Interesująca jest historia tego miejsca.

Na krótko przed odzyskaniem niepodległości, przed 17 stycznia 1920 roku, stały tutaj, naprzeciw siebie, dwa pomniki: niemieckiego cesarza Wilhelma II (w miejscu dzisiejszego pomnika) oraz króla Prus Fryderyka Wilhelma III (miejsce fontanny z niedźwiedziem). Na mocy porozumienia opuszczających Rawicz Niemców z władzami polskimi, obydwa pomniki zostały zdemontowane i wywiezione z naszego miasta w pierwszych dniach stycznia 1920 roku. Świadkowie podawali, że odtransportowano je w kierunku Głogowa.

Tuż po odzyskaniu wolności rawiczanie zapragnęli upamiętnić żołnierzy polskich, którzy w 1920 roku wkroczyli do Rawicza, w tym oczywiście powstańców wielkopolskich. Już 3.12.1920 r. zawiązał się komitet budowy pomnika, działający do roku 1926. W tym właśnie roku monument zwany „Pomnikiem Powstańca Wielkopolskiego" został odsłonięty. Stało się to m.in. dzięki zabiegom ówczesnego burmistrza Rawicza, byłego powstańca wielkopolskiego, Kazimierza Czyszewskiego.

W dniu 29.06.1926 r. wmurowany został akt erekcyjny. W krótkim czasie, pod kierunkiem budowniczego powiatowego - architekta Maksymiliana Rybickiego wykonane zostały prace budowlane. Postać żołnierza w powstańczej rogatywce na głowie, wyrzeźbił z szarego piaskowca Franciszek Bohon - poznański artysta rzeźbiarz. Projektantką całości była Maria Kazimiera Pajzderska. Monument miał około 6 metrów wysokości (o 3 m mniej niż obecnie).

Pomnik został odsłonięty 1 sierpnia 1926 r. W „Kurierze Poznańskim" z tego właśnie okresu można było przeczytać informację o budowie w Rawiczu - staraniem Koła Towarzystwa Powstańców i Wojaków pomnika Żołnierza Polskiego. Autor notatki podawał, że pomnik stanął „na pięknie obsadzonych kwiatami plantach, przy głównej ulicy". Informował o projektancie monumentu i autorze rzeźby. Nie omieszkał podać wysokości kosztów, na jakie wyceniła swoją pracę firma rzeźbiarska. Było to 14500 ówczesnych złotych, co gazeta oceniła jako „stosunkowo tanio".

Ulica przed pomnikiem stanowiła miejsce spotkań mieszkańców miasta, patriotycznych demonstracji, defilad żołnierzy stacjonującego w Rawiczu 55 pułku piechoty, kadetów rawickiego korpusu, strażników granicznych...

Nadszedł jednak rok 1939 i okupacja hitlerowska. W początkowym okresie wojny rawicki monument podzielił losy innych tego typu pomników polskich. W krótkim czasie został zniszczony przez okupantów. Zachowało się zdjęcie okaleczonego pomnika, który został zburzony i rozebrany do fundamentów. Powstały gruz zużyto podobno do prac budowlanych.

Po zakończonej wojnie przez dziesięciolecia nie odbudowano pomnika. W jego miejscu znajdował się klomb z kwiatami, a w okresie letnim ustawiano dużą, wiekową agawę w drewnianej donicy.

Dopiero w roku 1978 podjęto prace mające na celu rekonstrukcję pomnika Żołnierza Polskiego. Najpierw zapadały postanowienia w Miejsko - Gminnym Obywatelskim Komitecie Ochrony Pomników Walki i Męczeństwa (zapewne w jego pracach uczestniczyli byli rawiccy kadeci). Z kolei wymagane wówczas decyzje podejmowali Zdzisław Maćkowiak i Zbigniew Gorzelańczyk, którzy piastowali wówczas najwyższe stanowiska w mieście i gminie. W końcu, 2 maja 1980 r., prace przy budowie pomnika (wykopy pod fundamenty) zostały rozpoczęte. Kilka dni później - 9 maja - wmurowano w podstawę monumentu, umieszczony w metalowej tulei, akt erekcyjny. Po tej uroczystości wykonano żelbetowy cokół, który ozdobiono elementami granitowymi, pochodzącymi ze strzegomskich kamieniołomów (w tym okresie wydatnej pomocy udzielił rawiczanin z Krakowa - Antoni Dałkowski). Spora grupa rawiczan, z zainteresowaniem obserwowała transport i osadzenie na przygotowanym cokole miedzianej postaci żołnierza. Wydarzenie to miało miejsce 30 września w godzinach popołudniowych.

Koncepcję nowej wersji pomnika opracował były kadet rawicki, artysta - plastyk Wiktor Pawlikowski. Metalowa postać żołnierza wykonana została pod kierunkiem Antoniego Hajdeckiego, w pracowni krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Wielu znanych z nazwiska i bezimiennych mieszkańców Rawicza pomagało w pracach budowlanych, montażowych i wykończeniowych.

Na cokole pomnika umieszczone zostało stylizowane, wykonane z metalu, polskie godło, a przed monumentem położono trzy granitowe prostapadłościany z napisami: „Bojownikom powstań narodowych o wolną i niepodległą Polskę", „Bohaterskiemu żołnierzowi polskiemu za walkę o Polskę Ludową" (kilka lat później napis ten został skrócony o jedno - ostatnie słowo, a orzeł na cokole zyskał koronę) i „ Społeczeństwu rawickiemu za walkę z naporem germańskim".

I przyszedł pamiętny dzień 12 października 1980 r. (w tamtym czasie święto Ludowego Wojska Polskiego, obchodzone w rocznicę bitwy pod Lenino). Była niedziela, pochmurno, godzina 10 - ta. W otoczeniu pomnika zgromadził się tłum mieszkańców naszego miasta. Przybyły władze Rawicza, kompania honorowa rawickiej Jednostki Wojskowej, żyjący jeszcze wówczas powstańcy wielkopolscy, rawiccy kadeci, harcerze. Wojsko zaciągnęło przed pomnikiem wartę honorową. Orkiestra odegrała hymn państwowy, wygłoszone zostały okolicznościowe przemówienia. Po nich nastąpiło symboliczne odsłonięcie pomnika przez zdjęcie z godła na cokole biało - czerwonej flagi. Na koniec złożono wieńce i wiązanki kwiatów. Uczestnicy uroczystości przez dłuższą chwilę pozostali na placu w skupieniu...

Od 20 lat niewielki plac u stóp pomnika Żołnierza Polskiego (taka nazwa ustaliła się przez ten czas) jest miejscem wielu patriotycznych uroczystości, czasem bardzo podniosłych - z przemówieniami, orkiestrą, salwami honorowymi, sztucznymi ogniami, a czasem bardzo skromnych - choćby takich, kiedy grupy przedszkolaków zapalają na stopniach pomnika symboliczne znicze pamięci...

Czy jednak zawsze i wszyscy obdarzamy to miejsce należytym szacunkiem?

Janusz M. Hamielec