Wędrując po Rawiczu (65)

niedziela, 08 listopad 2009

Dodane przez: Anonim

Cmentarz żydowski w Rawiczu - Sierakowie

  ... przekraczamy czasem niepostrzeżenie granicę dzielącą nasze miasto i przyległą do niego od północy wieś Sierakowo. Można to zrobić choćby w rejonie rawickiego szpitala. Nietrudno wówczas znaleźć się na terenie pięknego skupiska pomnikowych, oznaczonych tabliczkami informacyjnymi dębów, na obszarze dawnego cmentarza żydowskiego. Czy wiemy coś o tym miejscu?

CMENTARZ  ŻYDOWSKI (KIRKUT) W RAWICZU - SIERAKOWIE  istniał od początku XVIII wieku. Być może powstał wcześniej, jednak dopiero w 1728 roku pojawiła się pierwsza informacja o stowarzyszeniu „Chewra Kadisza" - żydowskim towarzystwie pogrzebowym, którego członkowie obojga płci podejmowali się tahary, czyli posług związanych m.in. z przygotowaniem ciała do pogrzebu (pracy uważanej za przejaw wielkiego miłosierdzia). I tę datę przyjmuje się jako czas powstania sierakowskiego kirkutu. Być może wcześniej, wzorem innych środowisk, zmarłych Żydów transportowano na inne, odległe cmentarze (w 1 połowie XVIII wieku wrocławscy Żydzi przywozili swoich zmarłych m.in. na cmentarz rawicki).

Do dzisiaj nie zachowały się choćby szczątki zabudowy cmentarza żydowskiego w Sierakowie. Pozostał on jednak w pamięci starszych rawiczan. Zarejestrowali go na planach i mapach geodeci i kartografowie. Miał powierzchnię 1,71 ha i kształt nieregularnego czworokąta. Wiadomo, że był otoczony murem z ciekawą bramą wjazdową z hebrajskim napisem. Do cmentarza przylegały: dom przedpogrzebowy i dom grabarza (ciągle jeszcze istnieją). Najstarsza część nekropolii znajdowała się w miejscu starych dębów rosnących do dzisiaj. Część najmłodsza obejmowała stronę północną i nagrobki położone przy murze cmentarnym, którego nikłe ślady uważny obserwator wypatrzy w terenie jeszcze dzisiaj.

Wsłuchując się we wspomnienia mieszkańców Rawicza, możemy dowiedzieć się, że krótko po II wojnie światowej (lata 50 - te XX wieku) nie było już nagrobków na tym cmentarzu - podczas okupacji zostały rozbite na polecenie nazistów. Nie było też muru, który dawniej otaczał teren kirkutu. I on został rozebrany. Na szczycie wzniesienia znajdowała się jednak ruina niewielkiej budowli (rodzaj grobowca, być może tzw. ohel - murowany „namiot", w którym chowano ważnych zmarłych, np. rabinów i umieszczano poświęcone im nagrobki - macewy), z resztkami murów do wysokości około 2 metrów. We wschodniej części cmentarza, przy zabudowaniach przyległych do terenu kirkutu, usytuowana była duża brama, wtedy (lata 50 - te) nawet zamknięta. Brama była drewniana, zawieszona na murowanych słupach połączonych ceglanym łukiem. Od zewnętrznej, według tradycji wschodniej strony, było miejsce na napis. W pobliżu bramy, już na terenie cmentarza, była studnia z pompą. Od bramy na szczyt wzniesienia prowadziły długie, kamienne schody z murkami po bokach. Wiodły one prawdopodobnie wzdłuż północnej granicy cmentarza. Starsi rawiczanie zauważają, że 50 lat temu teren nie był tak zaniedbany i rozjeżdżony przez samochody, jak obecnie. Ale dęby były równie piękne, jak dzisiaj...

Na terenie żydowskiego cmentarza w Rawiczu - Sierakowie pochowani zostali między innymi (Źródło: Dr. John Cohn; „Historia gminy żydowskiej w Rawiczu"; 1915): pierwszy rabin rawicki Menachem Mendel Gradenwitz, zmarły 12 marca 1792 r.; Matka rabinów Salomona i Aharona Josua Elia, zmarła 7 VI 1795; rabin Salomo, zmarły 1 maja 1813 r.; rabin Aharon Josua Elia, zmarły 25 sierpnia 1846; Mordechai ben Arje, zmarły 16 VI 1785; Juda Lissa, zmarły 18 lutego 1881; Josel Neustadt, zmarły 18 maja 1878; rabin Meier Landsberg z Bojanowa, zmarły 14 października 1864; Ephraim Silberberg, zmarły 23 listopada 1850; Samson b. Lippmann Blaschke, zmarły 15 marca 1848; Israel (Chajjim) Moses Cohn, zmarły 17 X 1859; asesor rabinacki Jakob Sternberg, zmarły 14 grudnia 1860; asesor rabinacki Meyer Bergel, zmarły 11 listopada 1888.

Być może niektórzy z wymienionych wyżej zmarłych (rabini) zostali pochowani w wybudowanym w centrum cmentarza tzw. ohelu.

Niestety, nie jest znana dokumentacja fotograficzna rawickiego kirkutu. Nie wiemy, jak wyglądały stojące (najczęściej prostokątne, zwieńczone łukiem) kamienne tablice nagrobne, czyli macewy, których zapewne było tutaj wiele. Nie wiemy, jaka była ich symbolika oraz jaki stosowano język inskrypcji. Możemy tylko przypuszczać, że wyryte na kamiennych płytach napisy rozpoczynały się tradycyjnym skrótem, złożonym z hebrajskich liter „pn" (po nytman - tu spoczywa) bądź „pt" (po tamun - tu pochowany), albo późniejszym „Hier ruht..." (niem. - tu spoczywa). Możemy domniemywać, że zgodnie z tradycją napisy nagrobne kończyły się hebrajskim skrótem „TNCBH", co oznaczało: „Niech dusza jego (jej) będzie związana w węzeł życia". Nie wiemy, jak wyglądały cmentarne pomniki, ale dzięki J. Cohnowi - kronikarzowi gminy żydowskiej w Rawiczu, możemy poznać hebrajskie inskrypcje umieszczone na najważniejszych macewach.

Nie odmawia się już na terenie rawickiego cmentarza żydowskiego tradycyjnej modlitwy za zmarłych, rozpoczynającej się od słów: „Niech będzie wywyższone i poświęcone imię Pana na świecie, który stworzył wedle swej woli. Oby zesłał Swoje królestwo za życia waszego i waszych dni i za życia całego domu Izraela jak najrychlej i w jak najbliższym czasie i mówcie amen ! Niech będzie imię Jego wielkie pochwalone na wieki wieków. Niech będzie pochwalone, błogosławione, uczczone i wywyższone, uświetnione i wyniesione imię Jego świętości...".  Od czasów II wojny światowej nie ma już w Rawiczu wyznawców religii mojżeszowej. Właściwie nie wszyscy mieszkańcy Grodu Przyjemskich wiedzą, że urokliwa dąbrowa, z licznymi okazałymi dębami, położona w zachodniej części Sierakowa, tuż przy granicy administracyjnej Rawicza, to miejsce wiecznego spoczynku rawickich Żydów ... - jak ktoś pięknie zapisał: „Trzykrotnych umarłych kirkutu: śmiercią, rozbitym nagrobkiem, zapomnieniem" ( Piotr Matywiecki, Kalkomania).

Janusz M. Hamielec